Newsletter

Od popieprzonej pary, dla Ciebie

Nie jesteśmy coachami. Nie mamy złotych recept na miłość, spokój ducha ani na to, jak się nie pokłócić o zmywarkę.
Ale mamy jedno: prawdziwe życie. I chęć, by się nim dzielić – bez filtra, bez pozy, z całą tą emocjonalną rozpiętością od „kocham cię” po „daj mi święty spokój”.
Pisząc do Ciebie, nie udajemy nikogo. Dzielimy się tym, co boli, co śmieszy, co buduje i czasem rozwala od środka.
Bo wiemy, że gdzieś tam jesteś Ty – ktoś, kto czasem czuje to samo. I właśnie dlatego ten newsletter istnieje.
Od nas – lekko popieprzonych, ale z sercem – dla Ciebie.

Dla kogo jest ten newsletter?

1

Dla tych, którzy lubią prawdę podaną bez lukru.
Dla ludzi, którzy wiedzą, że życie w związku to nie tylko tulenie się do zdjęć na Insta, ale też rzucanie poduszkami i milczenie przez trzy dni o „niczym”.

2

Dla tych, którzy kochają, kłócą się, wracają, walczą i śmieją się z tego, jak bardzo są… popieprzeni – ale razem.

3

Dla samotnych, zakochanych, sfrustrowanych i zakochanych od nowa.
Dla tych, którzy chcą czytać coś więcej niż „hej, nowy wpis na blogu – kliknij tu”.

Jeśli choć raz pomyślałeś_aś: „Boże, oni to chyba piszą o mnie” – to znaczy, że to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Nasz newsletter to nie tylko powiadomienie, że coś wrzuciliśmy na bloga. To coś więcej:

Niepublikowane historie i przemyślenia,

których nie znajdziesz nigdzie indziej

Prywatne anegdoty,

 czasem zabawne, czasem życiowo popieprzone

Małe przypomnienia,

że nie jesteś sam/sama w swoich emocjach

Inspiracje, linki, polecajki,

które naprawdę coś wnoszą

I od czasu do czasu

specjalne niespodzianki tylko dla zapisanych

Nie obiecujemy regularności. Obiecujemy autentyczność.

Co jeszcze otrzymasz?

Ebook

ROZMOWY, SEKS I DRAMATY – pytania, które trzeba sobie zadać przed ślubem.

Szablony

Pozwów, które wykorzystasz w trudnych momentach Waszej relacji.

Wniosek

o podział majątku, gdy będziesz tego potrzebować.

Zapisz się i bądź bliżej nas. A może nawet siebie.

O newsletterze

Ten newsletter to nasza osobista przestrzeń. Czasem piszemy tam rzeczy, których nie wrzucamy na Instagram. Czasem dzielimy się czymś bardziej prywatnym – myślami, emocjami, sytuacjami, które pokazują, że każda relacja ma swoje wzloty i gleby.

Nie jesteśmy idealni, ale jesteśmy prawdziwi. I tak też piszemy. Jeśli chcesz być bliżej, jeśli czasem czujesz, że świat zwariował i potrzebujesz kontaktu z kimś, kto też ma trochę nierówno pod sufitem (ale za to z sercem na dłoni) – to jesteś w dobrym miejscu.